Zimowe czytanie
Zaczęły się ferie. Od połowy grudnia mam wrażenie poszatkowanego rytmu pracy. Ledwo się rozpędzę, trzeba zwalniać — bo Święta, Nowy Rok, kolejne Święta, weekend, a teraz znów ferie. Dużo czasu…
Zaczęły się ferie. Od połowy grudnia mam wrażenie poszatkowanego rytmu pracy. Ledwo się rozpędzę, trzeba zwalniać — bo Święta, Nowy Rok, kolejne Święta, weekend, a teraz znów ferie. Dużo czasu…